Szachy, Brydż - zaprasza Piotr Kaczorowski Czech Tour Czech Tour
Wtorek, 07, Wrz 2010, 05:43:52 *
Witamy, Gość. Zaloguj się, lub zarejestruj proszę.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności:
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Erudycja brydżowa  (Przeczytany 3966 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
CGJung0
Użytkownik
Magister
*

Oceny +40/-18
Offline Offline

wiadomości: 1778


« Odpowiedz #15 : Poniedziałek, 07, Wrz 2009, 13:37:25 »

Polecam wszystkie książeczki autorstwa pary M-M. Głównie pod kątem rozgrywki i wistu (aczkolwiek i tu zdarzają się babole); licytację proponuję traktować w nich z lekkim przymróżeniem oka.

Przyznam, że nie pamiętam jak dokładnie wyglądał mechanizm licytacyjny  w książce "Brydż" autorstwa MM ale zanając autorów mógłbym się założyć, że stał na niezłym poziomie.
BTW słyszałem opinię, że system Przybora-Martens ma podobną bazę.

S. Może ktos przypomni tytuł: książeczka autorstwa naturlanie M-M, dotycząca psychologi i matematyki w brydżu; trochę bardziej zaawansowana pod względem matemtycznym i logicznym (sporo ciekawych obliczeń, wzmianki o funkcji użyteczności). Ktoś kojarzy ?


"Bez impasu".
Matematyki było nam niewiele, a wiele psychologii. Były też rozdziały dotyczące teorii decyzji i teorii gier. Oraz ciekawe (choć nie zawsze poprawne) analizy strategii mieszanych.
Zapisane
Bastek
Użytkownik
Magister
*

Oceny +34/-45
Offline Offline

Płeć: Mężczyzna
wiadomości: 1340


« Odpowiedz #16 : Poniedziałek, 07, Wrz 2009, 14:02:03 »

Przyznam, że nie pamiętam jak dokładnie wyglądał mechanizm licytacyjny  w książce "Brydż" autorstwa MM ale zanając autorów mógłbym się założyć, że stał na niezłym poziomie.

Jasne, że tak; wtedy to był jedyny system, jaki znałem (po przeczytaniu tej książeczki). Ba, nie widziałem wtedy w nim nic złego i dało się tym jak najbardziej grać (nie chwaląc się pierwszego turnieju studenckiego, na który poszliśmy nie wygraliśmy przez ostatnie rozdanie i skończyło się na 4 miejscu Grin; rany nawet pamiętam mniej więcej rozdanie: najpierw ja miałem decyzję czy wejść kolorem czy kontrą objaśniającą. Wybrałem to pierwsze. Teraz partner miał rękę na pograniczu inwitu. Niestety spasował...  Grin). Z tego co ja pamiętam, kiedy weszło się w szczegóły było mnóstwo wszelkiego rodzaju niespójności...
Korna, tę książeczkę też bym chętnie ponownie przeczytał Smiley
Bardzo ciekawy jestem gdzie jest mój egzemplarz Grin (czytaj: komu ją pozyczyłem n lat temu) Wink
Zapisane
Strony: 1 [2]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.11 | SMF © 2006, Simple Machines LLC Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!