Strona umieszcza pliki cookies, zwane także ciasteczkami, na komputerze, na którym została otwarta, w celu zapamiętania sesji zalogowanych użytkowników, lub preferencji wyświetlania zawartości. Plik cookie zostanie również użyty w celu zapamiętania, że Użytkownik nie chce, żeby Mu więcej wyskakiwała ta informacja.

Akceptację plików cookies można wyłączyć w ustawieniach przeglądarki. Spowoduje to brak dostępu do niektórych funkcji takich, jak logowanie, czy trwałe ukrycie tego komunikatu.

OK, nie pokazuj ponownie.

Autor Wątek: S2  (Przeczytany 18950 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Tytus

  • Pogromca idiotów
  • Użytkownik
  • Magister
  • *
  • Wiadomości: 1071
  • Oceny +31/-6
  • Płeć: Mężczyzna
  • de Zoo
Odp: S2
« Odpowiedź #30 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 07:39:05 »
To w tym przyp adku po namys le 15 sekun dowym    :D

Pablo masz rację. Gdy myśli uczci wy gracz, to ma rękę grani czną.
Szach y i brydż to nie wszys tko, liczy się, to co człowiek ma w głowie, a nie jaki ma ranki ng Elo, czy ile ma Pkli.

Offline vierbein

  • Użytkownik
  • Magister
  • *
  • Wiadomości: 1602
  • Oceny +46/-31
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: S2
« Odpowiedź #31 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 07:59:56 »
E ma przyn ajmni ej 4 lewy przeg rywaj ące, u partn era może liczyć na Yarbo roo. Więc albo zasza lał, albo. ...

Jakie 4 lewy przeg rywaj ące Proro ku? Czy my patrz ymy na te same karty?
Nie wiem, czy na te same, to zależy, ile Ty widzi sz lew przeg rywaj ących w ręce E.

Po zsumo waniu lew, półlew i świerćlew widzę około 2 przeg rywaj ących po tej licyt acji. A rękę dającą niezłego szlem ika łatwo sobie wyobr azić.

Śmieszne. Chyba musis z się cofnąć do klas 1-3. W samyc h karac h jest półtorej lewy przeg rywaj ącej. Twój probl em poleg a, że liczy sz punkt y, a potem dziel isz przez 3. Lewy ujemn e liczy się inacz ej. Polic z lewy wygry wające i odejm ij od 13. Też wycho dzi 2?

Też wycho dzi 2. Z lekki m hakie m, ale niewi elkim . W karac h liczę trochę mniej niż półtora. A gdzie chces z jeszc ze oddaw ać lewy? W pikac h partn er ma krótkość, jeśli ma 4 trefl e, 11 lew na wyciągnięcie ręki...

Offline Król

  • Użytkownik
  • Doktor
  • **
  • Wiadomości: 2612
  • Oceny +33/-2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Król czarny
Odp: S2
« Odpowiedź #32 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 08:55:16 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.
Szach y mają tylko jedne go króla, natom iast brydż ma ich pięciu.

Offline vierbein

  • Użytkownik
  • Magister
  • *
  • Wiadomości: 1602
  • Oceny +46/-31
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: S2
« Odpowiedź #33 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 09:01:46 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.

Offline Król

  • Użytkownik
  • Doktor
  • **
  • Wiadomości: 2612
  • Oceny +33/-2
  • Płeć: Mężczyzna
  • Król czarny
Odp: S2
« Odpowiedź #34 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 09:11:53 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.
Szach y mają tylko jedne go króla, natom iast brydż ma ich pięciu.

Offline vierbein

  • Użytkownik
  • Magister
  • *
  • Wiadomości: 1602
  • Oceny +46/-31
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: S2
« Odpowiedź #35 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 09:26:05 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.

Nie możesz licyt ować opier ając się tylko na tym, co dzierżysz we własnej dłoni. Jeśli E ma 4 przeg rywaj ące, a ma pewność, że partn er conaj mniej 2 mu przyk rywa, więc w sumie daje to 2 przeg ywające. Dlate go nie rozum iem komen tarzy Proro ka, że to niepo jęte, że E zalic ytowa ł końcówkę (zupełnie inną kwest ią jest to, że był to turni ej na maksy, a założenia nie były przed stawi one)

Offline Myszka

  • Użytkownik
  • Doktor
  • **
  • Wiadomości: 2059
  • Oceny +33/-1
  • Płeć: Kobieta
  • Feministka
Odp: S2
« Odpowiedź #36 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 10:11:32 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.

Nie możesz licyt ować opier ając się tylko na tym, co dzierżysz we własnej dłoni. Jeśli E ma 4 przeg rywaj ące, a ma pewność, że partn er conaj mniej 2 mu przyk rywa, więc w sumie daje to 2 przeg ywające. Dlate go nie rozum iem komen tarzy Proro ka, że to niepo jęte, że E zalic ytowa ł końcówkę (zupełnie inną kwest ią jest to, że był to turni ej na maksy, a założenia nie były przed stawi one)
A skąd wiado mo, co ma partn er? Nic nie rozum iem. I po co liczy cie na lewy?
Kobie tą jeste m, więc myślę.

A że gram wyśmienicie w brydża, więc myślę podwójnie.

Offline vierbein

  • Użytkownik
  • Magister
  • *
  • Wiadomości: 1602
  • Oceny +46/-31
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: S2
« Odpowiedź #37 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 10:15:56 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.

Nie możesz licyt ować opier ając się tylko na tym, co dzierżysz we własnej dłoni. Jeśli E ma 4 przeg rywaj ące, a ma pewność, że partn er conaj mniej 2 mu przyk rywa, więc w sumie daje to 2 przeg ywające. Dlate go nie rozum iem komen tarzy Proro ka, że to niepo jęte, że E zalic ytowa ł końcówkę (zupełnie inną kwest ią jest to, że był to turni ej na maksy, a założenia nie były przed stawi one)
A skąd wiado mo, co ma partn er? Nic nie rozum iem. I po co liczy cie na lewy?

Partn er dał rekon trę SOS. Dlate go wiemy o krótkości pik u niego i fitac h w pozos tałych kolor ach. Liczy my na lewy, bo to one mają potem znacz enie przy rozgr ywce.

Offline Myszka

  • Użytkownik
  • Doktor
  • **
  • Wiadomości: 2059
  • Oceny +33/-1
  • Płeć: Kobieta
  • Feministka
Odp: S2
« Odpowiedź #38 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 10:20:51 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.

Nie możesz licyt ować opier ając się tylko na tym, co dzierżysz we własnej dłoni. Jeśli E ma 4 przeg rywaj ące, a ma pewność, że partn er conaj mniej 2 mu przyk rywa, więc w sumie daje to 2 przeg ywające. Dlate go nie rozum iem komen tarzy Proro ka, że to niepo jęte, że E zalic ytowa ł końcówkę (zupełnie inną kwest ią jest to, że był to turni ej na maksy, a założenia nie były przed stawi one)
A skąd wiado mo, co ma partn er? Nic nie rozum iem. I po co liczy cie na lewy?

Partn er dał rekon trę SOS. Dlate go wiemy o krótkości pik u niego i fitac h w pozos tałych kolor ach. Liczy my na lewy, bo to one mają potem znacz enie przy rozgr ywce.
Teraz rozum iem. Rekon tra SOS obiec uje 2 lewy i 3 fity, dzięki. A od czego pocho dzi ten skrót? Napis z mi, ja sobie takie rzecz y notuję.
Co do lew, to mnie nie przek onasz . W rozgr ywce rozli czam ręce, licząc, ile kto ma punktów. Jak otwor zył 1ba i pokaz ał już 3 króle i asa, to nie może mieć jeszc ze maria sza.
Kobie tą jeste m, więc myślę.

A że gram wyśmienicie w brydża, więc myślę podwójnie.

Offline vierbein

  • Użytkownik
  • Magister
  • *
  • Wiadomości: 1602
  • Oceny +46/-31
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: S2
« Odpowiedź #39 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 10:56:09 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.

Nie możesz licyt ować opier ając się tylko na tym, co dzierżysz we własnej dłoni. Jeśli E ma 4 przeg rywaj ące, a ma pewność, że partn er conaj mniej 2 mu przyk rywa, więc w sumie daje to 2 przeg ywające. Dlate go nie rozum iem komen tarzy Proro ka, że to niepo jęte, że E zalic ytowa ł końcówkę (zupełnie inną kwest ią jest to, że był to turni ej na maksy, a założenia nie były przed stawi one)
A skąd wiado mo, co ma partn er? Nic nie rozum iem. I po co liczy cie na lewy?

Partn er dał rekon trę SOS. Dlate go wiemy o krótkości pik u niego i fitac h w pozos tałych kolor ach. Liczy my na lewy, bo to one mają potem znacz enie przy rozgr ywce.
Teraz rozum iem. Rekon tra SOS obiec uje 2 lewy i 3 fity, dzięki. A od czego pocho dzi ten skrót? Napis z mi, ja sobie takie rzecz y notuję.
Co do lew, to mnie nie przek onasz . W rozgr ywce rozli czam ręce, licząc, ile kto ma punktów. Jak otwor zył 1ba i pokaz ał już 3 króle i asa, to nie może mieć jeszc ze maria sza.

Rekon tra SOS nie obiec uje lew. Mówi: "Partn erze mam misfi t w Twoim kolor ze, zagra jmy w inny. Wybie raj!" Z tego powod u w probl emowy m rozda niu E wie, że partn er ma krótkość pik i będzie mógł conaj mniej dwa przeb ić - stąd wspom niane przez e mnie minim um dwie lewy, które dosta rczy W.

SOS to sygnał w alfab ecie Morsa, oznac zający wołanie o pomoc . Od niego pocho dzi nazwa . Stad nazwa tego typu rekon try, która prosi partn era o pomoc w wybor ze inneg o kontr aktu.

W rozgr ywce rozli czasz ręcę, zgadz a się. Jedna k punkt y są umown e i nie mają ścisłego przełożenia na lewy. Zdarz a się, że będziesz miała do wygra nia 3 NT na 20 PC, innym razem na 29 nie będzie szło. Żeby wygrać kontr akt, musis z wziąć określoną liczbę lew. Dlate go w probl emowy m rozda niu klucz owe jest polic zenie ile lew weźmiemy, a ile oddam y. Jak widzi sz WE dyspo nują o wiele mniej szą siłą, a idzie im nawet szlem ik.

Offline Myszka

  • Użytkownik
  • Doktor
  • **
  • Wiadomości: 2059
  • Oceny +33/-1
  • Płeć: Kobieta
  • Feministka
Odp: S2
« Odpowiedź #40 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 11:03:09 »
Rekontra SOS nie obiec uje lew. Mówi: "Partn erze mam misfi t w Twoim kolor ze, zagra jmy w inny. Wybie raj!" Z tego powod u w probl emowy m rozda niu E wie, że partn er ma krótkość pik i będzie mógł conaj mniej dwa przeb ić - stąd wspom niane przez e mnie minim um dwie lewy, które dosta rczy W.

SOS to sygnał w alfab ecie Morsa, oznac zający wołanie o pomoc . Od niego pocho dzi nazwa . Stad nazwa tego typu rekon try, która prosi partn era o pomoc w wybor ze inneg o kontr aktu.

W rozgr ywce rozli czasz ręcę, zgadz a się. Jedna k punkt y są umown e i nie mają ścisłego przełożenia na lewy. Zdarz a się, że będziesz miała do wygra nia 3 NT na 20 PC, innym razem na 29 nie będzie szło. Żeby wygrać kontr akt, musis z wziąć określoną liczbę lew. Dlate go w probl emowy m rozda niu klucz owe jest polic zenie ile lew weźmiemy, a ile oddam y. Jak widzi sz WE dyspo nują o wiele mniej szą siłą, a idzie im nawet szlem ik.

Dziękuję, miły jesteś. Ale jeszc ze nie rozum iem, co się stani e z pozos tałymi pikam i. I co będzie, jak przec iwnik zawis tuje w atu. Mi się zawsz e zdarz a, że jeden przec iwnik nadbi je mi drugi ego lub trzec iego pika, a drugi emu odłoży się piaty maria sz.
Kobie tą jeste m, więc myślę.

A że gram wyśmienicie w brydża, więc myślę podwójnie.

Offline Marcin

  • Szach
  • Użytkownik
  • Docent
  • ***
  • Wiadomości: 4060
  • Oceny +38/-18
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostry jak brzytew
Odp: S2
« Odpowiedź #41 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 11:10:24 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.

Nie możesz licyt ować opier ając się tylko na tym, co dzierżysz we własnej dłoni. Jeśli E ma 4 przeg rywaj ące, a ma pewność, że partn er conaj mniej 2 mu przyk rywa, więc w sumie daje to 2 przeg ywające. Dlate go nie rozum iem komen tarzy Proro ka, że to niepo jęte, że E zalic ytowa ł końcówkę (zupełnie inną kwest ią jest to, że był to turni ej na maksy, a założenia nie były przed stawi one)
A skąd wiado mo, co ma partn er? Nic nie rozum iem. I po co liczy cie na lewy?

Partn er dał rekon trę SOS. Dlate go wiemy o krótkości pik u niego i fitac h w pozos tałych kolor ach. Liczy my na lewy, bo to one mają potem znacz enie przy rozgr ywce.
Teraz rozum iem. Rekon tra SOS obiec uje 2 lewy i 3 fity, dzięki. A od czego pocho dzi ten skrót? Napis z mi, ja sobie takie rzecz y notuję.
Co do lew, to mnie nie przek onasz . W rozgr ywce rozli czam ręce, licząc, ile kto ma punktów. Jak otwor zył 1ba i pokaz ał już 3 króle i asa, to nie może mieć jeszc ze maria sza.

Rekon tra SOS nie obiec uje lew. Mówi: "Partn erze mam misfi t w Twoim kolor ze, zagra jmy w inny. Wybie raj!" Z tego powod u w probl emowy m rozda niu E wie, że partn er ma krótkość pik i będzie mógł conaj mniej dwa przeb ić - stąd wspom niane przez e mnie minim um dwie lewy, które dosta rczy W.

SOS to sygnał w alfab ecie Morsa, oznac zający wołanie o pomoc . Od niego pocho dzi nazwa . Stad nazwa tego typu rekon try, która prosi partn era o pomoc w wybor ze inneg o kontr aktu.

W rozgr ywce rozli czasz ręcę, zgadz a się. Jedna k punkt y są umown e i nie mają ścisłego przełożenia na lewy. Zdarz a się, że będziesz miała do wygra nia 3 NT na 20 PC, innym razem na 29 nie będzie szło. Żeby wygrać kontr akt, musis z wziąć określoną liczbę lew. Dlate go w probl emowy m rozda niu klucz owe jest polic zenie ile lew weźmiemy, a ile oddam y. Jak widzi sz WE dyspo nują o wiele mniej szą siłą, a idzie im nawet szlem ik.
A skąd wiemy, że przec iwnik om dzielą się kolor y korzy stnie dla nas?
Zawsz e do przod u!

Offline vierbein

  • Użytkownik
  • Magister
  • *
  • Wiadomości: 1602
  • Oceny +46/-31
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: S2
« Odpowiedź #42 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 11:14:21 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.

Nie możesz licyt ować opier ając się tylko na tym, co dzierżysz we własnej dłoni. Jeśli E ma 4 przeg rywaj ące, a ma pewność, że partn er conaj mniej 2 mu przyk rywa, więc w sumie daje to 2 przeg ywające. Dlate go nie rozum iem komen tarzy Proro ka, że to niepo jęte, że E zalic ytowa ł końcówkę (zupełnie inną kwest ią jest to, że był to turni ej na maksy, a założenia nie były przed stawi one)
A skąd wiado mo, co ma partn er? Nic nie rozum iem. I po co liczy cie na lewy?

Partn er dał rekon trę SOS. Dlate go wiemy o krótkości pik u niego i fitac h w pozos tałych kolor ach. Liczy my na lewy, bo to one mają potem znacz enie przy rozgr ywce.
Teraz rozum iem. Rekon tra SOS obiec uje 2 lewy i 3 fity, dzięki. A od czego pocho dzi ten skrót? Napis z mi, ja sobie takie rzecz y notuję.
Co do lew, to mnie nie przek onasz . W rozgr ywce rozli czam ręce, licząc, ile kto ma punktów. Jak otwor zył 1ba i pokaz ał już 3 króle i asa, to nie może mieć jeszc ze maria sza.

Rekon tra SOS nie obiec uje lew. Mówi: "Partn erze mam misfi t w Twoim kolor ze, zagra jmy w inny. Wybie raj!" Z tego powod u w probl emowy m rozda niu E wie, że partn er ma krótkość pik i będzie mógł conaj mniej dwa przeb ić - stąd wspom niane przez e mnie minim um dwie lewy, które dosta rczy W.

SOS to sygnał w alfab ecie Morsa, oznac zający wołanie o pomoc . Od niego pocho dzi nazwa . Stad nazwa tego typu rekon try, która prosi partn era o pomoc w wybor ze inneg o kontr aktu.

W rozgr ywce rozli czasz ręcę, zgadz a się. Jedna k punkt y są umown e i nie mają ścisłego przełożenia na lewy. Zdarz a się, że będziesz miała do wygra nia 3 NT na 20 PC, innym razem na 29 nie będzie szło. Żeby wygrać kontr akt, musis z wziąć określoną liczbę lew. Dlate go w probl emowy m rozda niu klucz owe jest polic zenie ile lew weźmiemy, a ile oddam y. Jak widzi sz WE dyspo nują o wiele mniej szą siłą, a idzie im nawet szlem ik.
A skąd wiemy, że przec iwnik om dzielą się kolor y korzy stnie dla nas?

Nie zawsz e rozkłady bywają przyc hylne . W tym rozda niu przy minim um partn era- czyli 5431 z trzem a trefl ami, bez figur, do wygra nia 5 trefl po wiście atuto wym potrz ebowa ć będziemy: Podzi ału atutów, dobrz e położonego króla karo i podzi ału pików 4-3. Przy minim um. Dowol na nadwyżka, np. walet trefl, znacz nie zwiększa nasze szans e - teraz potrz ebuje my już tylko podzi ału pików i dobrz e położonego króla karo. A jeśli rozkłady będą niepr zychy lne, też nie mamy co płakać, gdyż im idzie 4 kier. A gdy partn er ma 4 trefl e, końcówka jest już bardz o dobra .

Offline Marcin

  • Szach
  • Użytkownik
  • Docent
  • ***
  • Wiadomości: 4060
  • Oceny +38/-18
  • Płeć: Mężczyzna
  • Ostry jak brzytew
Odp: S2
« Odpowiedź #43 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 11:32:56 »
Z defin icji lew ujemn ych:
 s11 - 2
 h11 - 0
 d11 - 1
 t11 - 1

W karac h liczę nieco więcej, bo zależy od położenia A d11. W pikac h ciut mniej, bo jest W s11.

Nie bardz o rozum iem wasz probl em.

W trefl ach licze nie lewy do oddan ia, gdy masz conaj mniej 9 kart w kolor ze z asem i królem jest przes adzon e. W pikac h wysta rczy podzi ał 4-3, żeby oddać co najwyżej jedną lewę.
Chyba nie zrozu miałeś, co napis ałem, pewni e znowu poczu jesz się obrażony. Liczyłem rękę E. Rozróżniam siłę jedne j ręki od siły połączonych rąk.

Nie możesz licyt ować opier ając się tylko na tym, co dzierżysz we własnej dłoni. Jeśli E ma 4 przeg rywaj ące, a ma pewność, że partn er conaj mniej 2 mu przyk rywa, więc w sumie daje to 2 przeg ywające. Dlate go nie rozum iem komen tarzy Proro ka, że to niepo jęte, że E zalic ytowa ł końcówkę (zupełnie inną kwest ią jest to, że był to turni ej na maksy, a założenia nie były przed stawi one)
A skąd wiado mo, co ma partn er? Nic nie rozum iem. I po co liczy cie na lewy?

Partn er dał rekon trę SOS. Dlate go wiemy o krótkości pik u niego i fitac h w pozos tałych kolor ach. Liczy my na lewy, bo to one mają potem znacz enie przy rozgr ywce.
Teraz rozum iem. Rekon tra SOS obiec uje 2 lewy i 3 fity, dzięki. A od czego pocho dzi ten skrót? Napis z mi, ja sobie takie rzecz y notuję.
Co do lew, to mnie nie przek onasz . W rozgr ywce rozli czam ręce, licząc, ile kto ma punktów. Jak otwor zył 1ba i pokaz ał już 3 króle i asa, to nie może mieć jeszc ze maria sza.

Rekon tra SOS nie obiec uje lew. Mówi: "Partn erze mam misfi t w Twoim kolor ze, zagra jmy w inny. Wybie raj!" Z tego powod u w probl emowy m rozda niu E wie, że partn er ma krótkość pik i będzie mógł conaj mniej dwa przeb ić - stąd wspom niane przez e mnie minim um dwie lewy, które dosta rczy W.

SOS to sygnał w alfab ecie Morsa, oznac zający wołanie o pomoc . Od niego pocho dzi nazwa . Stad nazwa tego typu rekon try, która prosi partn era o pomoc w wybor ze inneg o kontr aktu.

W rozgr ywce rozli czasz ręcę, zgadz a się. Jedna k punkt y są umown e i nie mają ścisłego przełożenia na lewy. Zdarz a się, że będziesz miała do wygra nia 3 NT na 20 PC, innym razem na 29 nie będzie szło. Żeby wygrać kontr akt, musis z wziąć określoną liczbę lew. Dlate go w probl emowy m rozda niu klucz owe jest polic zenie ile lew weźmiemy, a ile oddam y. Jak widzi sz WE dyspo nują o wiele mniej szą siłą, a idzie im nawet szlem ik.
A skąd wiemy, że przec iwnik om dzielą się kolor y korzy stnie dla nas?

Nie zawsz e rozkłady bywają przyc hylne . W tym rozda niu przy minim um partn era- czyli 5431 z trzem a trefl ami, bez figur, do wygra nia 5 trefl po wiście atuto wym potrz ebowa ć będziemy: Podzi ału atutów, dobrz e położonego króla karo i podzi ału pików 4-3. Przy minim um. Dowol na nadwyżka, np. walet trefl, znacz nie zwiększa nasze szans e - teraz potrz ebuje my już tylko podzi ału pików i dobrz e położonego króla karo. A jeśli rozkłady będą niepr zychy lne, też nie mamy co płakać, gdyż im idzie 4 kier. A gdy partn er ma 4 trefl e, końcówka jest już bardz o dobra .
Nie umiem tego polic zyć, ale to chyba nie jest % na wygra nie.
Zawsz e do przod u!

Offline Pablo59

  • Użytkownik
  • Magister
  • *
  • Wiadomości: 1188
  • Oceny +32/-32
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: S2
« Odpowiedź #44 dnia: Czwartek, 21, Lut 2008, 14:00:37 »
Chyba odesz liśmy od głównego temat u.
Cieka wi mnie, co , waszy m zdani em, powin no oznac zać  zalic ytowa nie przez E po 3 h11 (bez ewide ntneg o nadmi erneg o namysłu):
 
 3BA
 4 t11
 4 d11
 4 h11
 5 t11
 Nie wiemy jedna k, jakie ustal enia na tę okoli czność miała (o ile miała) inkry minow ana para.
 Po takim wstępie wiado mo by było, że E nie ma ręki bezpr oblem owej do sekwe ncji, no i kwest ią domysłu byłoby "co go może boleć"

Drugi m cieka wym wątkiem są opcje stojące przed W po kontr ze negat ywnej S. Będę się upier ał, że po kontr ze negat ywnej (w podst awowe j wersj i wskaz ującej kiery) rekon tra powin na być KARNA, z kiera mi (tak przyn ajmni ej jest w licyt acji natur alnej ). Być może, po namyśle, zmien ia się jej znacz enie?

Edit: zamia st "powin na być" - "jest" karna . Jaka powin na być to temat do dysku sji